za troche ponad tydzien zaczynaja sie u nas wakacje.
sa upaly sakramenckie , temperatura nie schodzi w dzien ponizej 30 , a w nocy ponizej 20 stopni. Wiec nie specjalnie sie ruszam.
codziennie po szkole Tadeuszka chodzimy nad rzeke , ktora jest aktuat dosc plytka , czysta i w sam raz do pluskania. Tadeuszek lowi siatka rybki, i inne zyjatka , poczym nadaje im imie i wypuszcza z powrotem.
Koty pomalu dochodza do siebie po stresach przeprowadzkowych .
Czesc kartonow nadal nie rozpakowana,
pralka wlaczona,
truskawki na talerzu
radio pieje
fasolka sie gotuje
lato
:-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz