po paru calkiem fajnych dniach pobytu w domu ,aczkolwiek bardzo meczacych bo z fruwajacym mlodym , ubarwionym nowymi Tikami i natrectwami nerwowymi, 4 nieprzespanych nocach , odprowadzilam przed chwila z wielkim uczuciem ulgi mlodzika do Busika szkolnego.
Wchodzac do niego mlody wykrzyknal _ "Jak ja sie ciesze , ze ide do szkoly" :-)
czyzbym tez byla dla niego meczaca?
jeszcze 12 dni i jedziemy do Polski - jupiiiii !!!
jupii :-) my już jesteśmy po prostu zmęczony
OdpowiedzUsuń