wtorek, 29 lipca 2014

roznice i podobienstwa

wczoraj w drodze powrotnej z przedszkola Tadeuszek zaczal nagle monologowac o kolezankach , z ktorymi chodzi od 4 lat do przedszkola. Zastanawiam sie jak mlody postrzega, dostrzega i rozpoznaje ludzi, poniewaz takie uwagi z jego ust to zupelna nowosc:

- Marie i Ella wygladaja prawie tak samo. sa dziewczynkami,maja taki sam kolor skory i taki sam kolor wlosow.tylko twarze maja inne - dziwne... - Marie ma mala twarz i chuda szyje , a Ella ma twarz jak jajo. - sa prawie takie same ...



(Ella i Marie - to dwie sliczne, ale kompletnie rozniace sie od siebie szatynki )

6 komentarzy:

  1. Może patrzy na dziewczynki tak jak my na Chińczyków czy Japończyków, wszyscy wydają się być niemal nie do odróżnienia. Ja do dziś nie odróżniam sąsiadek, wszystkie są po prostu starszymi paniami, a też mieszkam tu już wiele lat. Wiele osób po prostu nie ma pamięci do twarzy, nie zapamiętuje ludzi, to taka cecha, widocznie Tadeuszek ją po prostu ma, tak jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze,ze sie nie wypowiada o nich jak moj syn :)

    OdpowiedzUsuń
  3. najważniejsze, że Je widzi i mimo wszystko są różnice :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie, że dostrzega odmienność dziewczynek :-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez nie widze zazwyczaj roznic. A juz opisac osoby wogole nie potrafie :-(
    Brawa dla Tadeuszka!

    OdpowiedzUsuń
  6. ile razy zdarzyło mi się stanąć przed człowiekiem z pytaniem w głowie: skąd ja ją/jego znam?
    po przewertowaniu wszystkich zakamarków w głowie przypominam sobie: a to ta pani z przychodni!!! ale oderwana od miejsca, z którego ją znam, zupełnie nie do rozpoznania. No. Chyba że pół dnia na to poświęcę. Nie mam pamięci do twarzy :(

    OdpowiedzUsuń