czwartek, 6 lutego 2014

przyjaciel

Tadeuszek sie cieszy , ze:
- niedlugo pojedziemy do tego szpitala , gdzie puszczaja fajne bajki na dobranoc i maja najlepsze lekarstwa- mamo - lepsze niz w domu i juz mi sie nie bedzie w glowie krecic. i pojdziemy na frytki do restauracji!

- znow jestesmy na liscie oczekujacych do Kehl- Kork - ciekawe kiedy zadzwonia i jak dlugo tam zostaniemy... ech.........................................................mlody nie czuje sie dobrze.



w miedzy czasie zdalam moj pierwszy i najwazniejszy z koncowych egzaminow!!!!!! hurrraaa!!!!! - teraz juz "tylko" w maju i czerwcu teoria i egzaminy pisemne.


nasz najlepszy z dotychczasowych terapeutow tadeuszkowych od autyzmu , ktory pochodzi z ameryki, i do ktorej wrocil latem, prawdopodobnie znow przyjedzie na stale do niemiec i przejmie tadeuszka - huraa!!! :-) - przy nikim nie zrobil mlody tak ogromnych postepow jak przy Chrisie .

Tadeuszek przytula sie ostatnio do mojego brzucha i sie pyta , czy jest w nim Baby - ja odpowiadam , ze niestety nie  i , ze to nie jest takie proste , i ze mamusia pewnie juz nie bedzie miala dzidziusia - ale ze mam jego i on jest przeciez moim synkiem kochanym. na to tadeuszek:
- ja tylko mialem nadzieje.... bo ja tak chcialbym miec przyjaciela

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz