jestesmy raju dla dzieci.
ja skacze i wyglupiam sie z tadeuszkiem trzymajac go za rece na trampolinie .
spogladam na meza.
on lezy na materacu i skreca sie ze smiechu.
- co sie dzieje? - pytam
- tak wlasnie wyobrazam sobie konia na trampolinie!
po tym jak go spralam na kwasne jablko , powiedzial ze poruszam sie jak nimfa .
cóż nie znają się te chopy ;-) najważniejsze, że miałaś super zabawę :-)))) z praniem też ;-)
OdpowiedzUsuń