jak tylko doszlismy do auta mlody zasnal snem kamiennym :-).w nocy niestety sie obudzil i go bardzo bolaly oczy :-(
byly zaczerwienione i spuchniete. dzis rano wygladaly jeszcze gorzej - bolaly, piekly i swedzialy.zrobilam wiec termin u pediatry na godzine15- bylo tak pelno, ze zabraklo terminow porannych. w poludnie doszly jeszcze 4 czerwone kropki na twarzy, a bialko w jednym oku zniknelo zupelnie - zrobilo sie czerwone , czym mlody byl zafascynowany.oczywiscie chcial natychmiast plasterek na oko . z trudem udalo mi sie go przekonac , ze lepiej jednak bez plasterka.
lekarka przepisala krople do oczu, z przykazaniem, ze gdyby pojawila sie ropa na oczach, mamy wtedy stosowac krople z antybiotykiem - i czekac, bo znow wszystko jakies nietypowe u mlodzika. moze to byc zwiazane z przeziebieniem, ktore ma ciagle, moze byc to alergia( byle by nie na leki znow) - ma na razie siedziec w domu (znow).
zeby choc troche oslodzic moja frustracje zrobilismy dzis wspolnie slodki popcorn
za to choć możecie powspominać miłą wycieczkę, Sił i zdrowia i już żadnych uczuleń, Buziaki i nie dajcie się
OdpowiedzUsuńdziekuje Aniu i nawzajem!!!!!! z calego serca!!!
UsuńSuper, że macie takie piękne góry tak bliziutko. Oby się udało jeździć tam często i wyłącznie ze skutkiem kamiennego snu. Podobno w naturze są lekarstwa na wszystkie choroby, tylko trzeba je odkryć. Jak najszybszego odkrycia panaceum, ja chcę zdrowego Tadeuszka.
OdpowiedzUsuńBrawo dla Tadeuszka piechura! Mam nadzieję, że z oczkami już lepiej. Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuń