taka mysl dzis rano :
dzis przygotowujac sobie zniadanie,kladac na chlebie z maslem plaster szynki, sera , ogorka i pomidora myslalam o mojej Babci , ktora podobnie jak Dziadek przez przezycia okolowojenne ktore odbily sie na zdrowiu obojga nie zyla niestety dlugo.
Po smierci dziadka babcia bardzo schudla- strasznie sie o nia martwilismy , nabawila sie tez osteoporozy i wazne bylo , zeby krotko mowiac pozadnie jadla.
Jednak wcale to latwe nie bylo - przez to , ze przez tyle lat rodzina musiala zyc bardzo skromnie , uwazano tez na to co i jak sie je.
mimo , ze w czasach w ktorych tak sie o babcie martwilismy ,sytuacja finansowa rodziny nie byla wcale zla - poprostu normalna , babcia nie byla w stanie psychicznie przeskoczyc bariery psychicznej i posmarowac chleba troszke grubiej maslem, czy polozyc na chlebie cokolwiek wiecej niz JEDEN cieniutenki plasterek sera, czy kielbasy ...
Bardzo trudno zmienić to, co się zakodowało w młodości, człowiek musi sm tego bardzo chcieć - nie wiem, czy Twoja babcia chciała.
OdpowiedzUsuńno wlasnie - tak mysle jak duze ma znaczenie dla przyszlego zycia to , jak wychowujemy dzieci, w jakich warunkach dorastaja . mysle , ze moja babcia z jednej strony nie chciala, z drugiej nie miala sily na konfrontacje z sama soba .
Usuń