czwartek, 26 września 2013

rozwazania nad kromka chleba

taka mysl dzis rano :

 dzis przygotowujac sobie zniadanie,kladac na chlebie z maslem plaster szynki, sera , ogorka i pomidora myslalam o mojej Babci , ktora podobnie jak Dziadek przez przezycia okolowojenne ktore odbily sie na zdrowiu obojga nie zyla niestety dlugo.
Po smierci dziadka  babcia bardzo schudla- strasznie sie o nia martwilismy , nabawila sie tez osteoporozy i wazne bylo , zeby krotko mowiac pozadnie jadla.

Jednak wcale to latwe nie bylo - przez to , ze przez tyle lat rodzina musiala zyc bardzo skromnie , uwazano tez na to co i jak sie je.

mimo , ze w czasach w ktorych tak sie o babcie martwilismy ,sytuacja finansowa rodziny nie byla wcale zla - poprostu normalna , babcia nie byla w stanie psychicznie przeskoczyc bariery psychicznej i posmarowac chleba troszke grubiej maslem, czy polozyc na chlebie cokolwiek wiecej niz JEDEN cieniutenki plasterek sera, czy kielbasy ...

2 komentarze:

  1. Bardzo trudno zmienić to, co się zakodowało w młodości, człowiek musi sm tego bardzo chcieć - nie wiem, czy Twoja babcia chciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie - tak mysle jak duze ma znaczenie dla przyszlego zycia to , jak wychowujemy dzieci, w jakich warunkach dorastaja . mysle , ze moja babcia z jednej strony nie chciala, z drugiej nie miala sily na konfrontacje z sama soba .

      Usuń