dzis tadeuszkowi tak sie w trakcie lezenia krecilo w glowie , ze wstawal pare razy i patrzyl , czy kanapa ma kolka :-(
dzis wieczorem mowil nam : jakos tak podloga jest krzywa, ale to nie jest naprawde, mamo?
jeszcze trzy dni i jedziemy do kliniki w kehl - kork .
nie wiem , czy jutro nie pojsc z nim jeszcze raz do pediatry...
z drugiej strony , to tylko trzy dni , i bedzie w bardzo dobrych rekach, a u pediatry narazony jest na dodatkowe wirusy...
badz tu czlowieku madry...
Trzymajcie się, zdrówka dla Tadeuszka i tylko dobrych wyników badań! Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńnic Ci Aniu mądrego nie doradzę, ale też się martwię o Tadeusza, zawroty głowy..., nie da się przyspieszyć tych badań, wiem to tylko dwa dni, ale to aż dwa dni- a telefonicznie lub wizyta domowa???
OdpowiedzUsuńtrzymajcie się!
OdpowiedzUsuńJak najmilszego pobytu w szpitalu, żeby to był krok milowy w diagnozowaniu i ustalaniu terapii, żeby już potem było lepiej i lepiej, aż do całkowitego lub prawie całkowitego zdrowia. Żeby wyniki były dobre, żeby dużo fajnego wyniknęło z tego Waszego tam wyjazdu. Tadeuszek na pewno będzie dzielny i cierpliwy, a Ty Aniu nie denerwuj się na zapas, teraz ani nigdy.
OdpowiedzUsuń