wstep;-)
jak bylam w liceum moj kumpel z lawki niejaki stachu czasami w srodku lekcji wolal : kto namalowal slonia na suficie? - oczywiscie wiekszosc klasy spogladala w gore , a on pekal ze smiechu :-)
rozwiniecie
wczoraj po dlugo wyczekiwanej przez tadeuszka wizycie w myjni samochodowej jechalismy dalej , a tadeusz probowal otrzymanego w tej myjni lizaka na tylnym siedzieniu siedziac w swoim foteliku . ja nie chcialam zeby tadeuszek go lizal w aucie ze wzgledu na mozliwosc zakrztuszenia i takie tam wiec wywiazal sie miedzy nami taki dialog(tlumaczenie z tadeuszkowego na nasze ;-)
ja: tadeuszku nie jedz lizaka
t: mmmm
ja : tadeuszku daj mi tego lizaka
t: ja go tylko potrzymam
ja: no dobrze , ale patrze w lusterku , czy go lizesz , czy nie
tadeuszek komentuje co sie dzieje za oknem
drzewo, drzewo , drzewo , komin, auto , zielone auto, ciezarowka, drzewo, drzewo..... itd
ja przestaje sluchac , ale widze , ze lizak coraz bardziej sie do buzi zbliza
ja: tadeusz- bede ci musiala tego lizaka zabrac!
tadeuszek smieje sie i wyciaga lizaka z buzi
i znow: drzewo, drzewo, auto auto... auto , drzewo , latajacy osiol
ja : latajacy osiol? gdzie?
na tylnym siedzeniu chichot
ja tylko tak powiedzialem , zebys popatrzyla gdzie indziej , bo tak sie mowi !
ja: kopara w dol , bol brzucha ze smiechu
zakonczenie:
no i niech mi ktos jeszcze powie , ze autysci nie moga nauczyc sie zartowac :-)
Myślałam wczoraj o Tobie, że się dawno nie odezwałaś i czy u Was wszystko ok, nawet widziałam w sklepie mamę z synkiem Tadeuszkiem! No i się odezwałaś, nawet podwójnie :) A poczucie humoru to się po prostu ma (niezależnie od zdiagnozowanych teoretycznych przeciwwskazań) ;)
OdpowiedzUsuńtak chaotycznie napisalam tego posta , ze nawet sie zastanawialam,czy ktokolwiek tresc zrozumie, czy go nie skasowac, ale po tak milym komentarzu zostawiam :-)
OdpowiedzUsuńale fajnie , ze spotkalas innego tadeuszka :-)
calusy
Ania, bardzo przejrzysty post, nie rozumiem, o co chodzi z tym kasowaniem. Takie posty lubię najbardziej. I uwielbiam Tadeuszkowy świat, dla mnie jest on logiczny i zrozumiały. Może też mam jakiś "defekt", tyle, że jeszcze niezdiagnozowany... Albo, co bardziej prawdopodobne, to diagnozujący mają "defekt", taki systemowy.
UsuńTak żartują- Magdalena robi to nagminnie,
OdpowiedzUsuńBrawo dla Tadeuszka za żarty :-)
Ciekawie czyta się dialogi :-),
sposób odwrócenia uwagi od lizaka- tym co za oknem świetnie, Magdalena widzi to wszystko mimo, ze mówi to o tym co za oknem nie mówi- chyba, że są tam ptaki, parasole i rolki :-)
tadeuszek tez mowi tylkoo tym co interesujace dla niego :-D , a zarty sa super :-D
OdpowiedzUsuńa tego słonia to ktoś naprawdę namalował? ;)
OdpowiedzUsuńniee - to tylko taki staly zart byl , a wszyscy ciagle sie na niego dawali nabrac ( albo udawali;-) )
UsuńMa skubany poczucie humoru, nie ma co :-))))
OdpowiedzUsuń