zacznijmy od tego (bez zbednych rozwiazlosci ;-)) , ze w srode w zeszlym tygodniu mialam wypadek samochodowy.nikomu na szczescie nic sie nie stalo , ale szok siedzi w kosciach.na bardzo trudnym skrzyzowaniu, bez swiatel zreszta, wjechal mi facet na rowerze pod prad pod maske.
w naszym miescie ludzie poruszaja sie przedewszystkim na rowerach,niestety mimo drog rowerowych wszedzie , wydaje sie rowerzystom , ze sa swieci i nic im sie nie stanie niezaleznie od tego jak i gdzie jezdza.
niestety ja jako kierowca auta nawet gdy rowerzysta zawinil tez jestem winna(ryzyko zawodowe), a ze moje prawo jazdy jest jeszcze objete dwu letnim okresem probnym , musze sie liczyc z nieprzyjemnosciami.
najwazniejsze jednak , ze nikomu, naprawde nikomu nawet wlosek z glowy nie spadl.
potem bylo tysiac innych spraw - miedzy innymi rozmowa coroczna w przedszkolu odnosnie rozwoju tadeuszka, jego postepow w przedszkolu itd. - fajnie bylo - dozo sie usmialam , pekalam z dumy , a deficyty (znane mi oczywiscie , choc z innych ust wypowiedziane brzmia troche twardziej)przelknelam tym razem bez niestrawnosci;-)
w niedziele , po fajnym weekendzie wybralismy sie na basen , tadeuszek cieszyl sie bardzo , on i maz sie rozebrali i weszli do wody , a ja sie rozebralam i zdazylam jednego buta sciagnac i wdepnelam w pszczole.
po paru minutach wszyscy mi znikneli , a jak sie ocknelam byla juz karetka i przystojni sanitariusze i placzacy strasznie tadeusz, ze on chce do wody.
troszke sobie poplakalam(ze strachu)
tadeuszek sobie troszke poplakal ( z zalu)
maz sobie troszke poplakal (z bezsilnosci , rozdwojenia i strachu)
sanitariusze nas jednak rozbawili i zawiezli do szpitala, gdzie po 3 kroplowkach i tadeuszkowym rozniesieniu izby przyjec (a po co masz ta igielke? a moge popukac? posun sie mamo, ja tez chce lezec, nie mam tu wcale miejsca, moge ci wyjac ta rurke z nosa?co to za znak? )otworzeniu wszystkich szafek, zajzeniu we wszystkie drzwi, wyszlismy do domu.
teraz sobie siedze z opuchnieta stopa i sie zastanawiam , czy to naprawde nie byla reakcja alergiczna , tylko reakcja na bol+ strach jak to madra pani doktor stwierdzila. chyba wybiore sie na jakies testy alergiczne.
pani przedszkolanka zadala pare pytan tadeuszkowi min.
na pytanie - gdybys mial czarodziejska rozdzke i mogl sobie wszystko zyczyc na swiecie , co tylko chcesz, co by to bylo?
odpowiedzial z pelna powaga - smierdzaca pluskwe
http://republika.pl/blog_jq_5161397/8024807/tr/odorek_zieleniak.jpg
Odorek zieleniak piękny. Tadeuszek coraz fajniejszy :)
OdpowiedzUsuńPechy w kosmos.
o rany dzieje się - zbieraj siły :-)
OdpowiedzUsuńczytałam ze zgrozą - ten wypadek, ta pszczoła! Brr! a mój Józek zamiast pluskwy wybrałby ostatnio kijankę, czyli prawie w temacie.
OdpowiedzUsuń