stwierdzilam , ze musze jakos usystematyzowac w koncu wpisy tu . zawsze zabierajac sie do pisania w sieci mam problem z doborem tresci. tak duzo sie dzieje , zarowno zewnetrznie jaak i wewnetrznie, zarowno odnosnie tadeuszka codziennosci , jak i terapii , spraw przedszkolno- szkolno- papierkowych, terminow itd, jak i dookola mnie , zdrowia , pracy terminow, planowania , a w koncu malzenstwa, domu, planow na przyszlosc itd.baaardzo wielotorowo sie wszystko toczy , wiec poprostu nie wiem, bo mam wrazenie, ze opisujac jedno zaniedbuje drugie i na odwrot;-)np. piszac o pozytywach tadeuszkowi nie wspominam o negatywach itd.
Jako , ze ja do najbardziej chaotyczno nieusystematyzowanych osob naleze jakie znam , pewnie tu jednak chaotycznie pozostanie.
no dobra- koniec filozofowania.
przeroslo mnie to wszystko jakos i znowu moe cialo powiedzialo dosc, - przerwa- i poslalo dla potwierdzenia bole zoladka i gardla , rozkladajac mnie tym samym prawie ze na lopatki.
tym samym kostum nerwowy zostal nadszarpany co spowodowalo nastepna sprzeczke z mezem, i to , ze tadeuszek jest jeszcze bardziej biegajaco - fruwajacy niz zwykle.
piszczy tez wiecej i znow mniej uzywa mowy w stresujacych go sytuacjach.
jestesmy znow w trakcie przestawiania terapii, myslenia o szkole , umawiania terminow, przygotowywania 5 urodzin tadeuszka (jesuuu jak ten czas leci;-)
co do urodzin - mysle , ze w tym roku urodziny mlodego sa baaardzo swiadome.
zazyczyl sobie dzieci na swoich urodzinach wzruszajac mnie tym do granic wytrzymalosci ;-)
zaprosilam wiec czworke dzieci z rodzicami , na polanke w lesie.tadeuszek zazyczyl sobie bardzo konkretne dzieci trojke z przedszkola (dwoje z nich jest niemowiacych i wyjatkowych) jedno to trzyletnia dziewczynka , a jedno to chlopiec , synek znajomej , u ktorego tadeuszek byl tez juz na urodzinach(jedyne dziecko , ktore kiedykolwiek tadeuszka do siebie zaprosilo)
ciesze sie i jestem juz bardzo podekscytowana.
mlody wie dokladnie jakie ciasto chce, zrobilismy kalendarz z odrywanymi karteczkami (tadeuszek codziennie odrywa jedna odliczajac czas do urodzin) co tadeuszka baaardzo uspokoilo i juz nie pyta 1000 razy dziennie kiedy sa jego urodziny.
niestety nikogo z rodziny na jego urodzinkach nie bedzie , poza nami oczywiscie.
o rany, jak dobrze znam te pytania o urodziny, o wyjazd, o McDonaldsa: czy już, czy dziś, czy jutro? Też odkąd zaznaczamy na wielkiej płachcie kalendarza, wiszącej na drzwiach, jest trochę lepiej, łatwiej Józkowi odnaleźć to wydarzenie w czasie. Tadeuszku - wszystkiego najlepszego, oby Twoja impreza był bardzo udana!
OdpowiedzUsuńdziekuje w imieniu tadeuszka - urodziny dopiero za tydzien w piatek , a ja juz bardzo podekscytowana jestem;-) - tak porzadek i systematyzacja pomaga nam niezmiernie w zyciu z tadeuszkiem - tak wiec i kozystamy z kalendarza , obrazkow i znakow ze struktura dnia, z time - timer`a i innych cudownych wynalazkow ktore ulatwiaja zycie naszym dzieciom i nam niesamowicie
UsuńTo mam nadzieje, ze urodzinki beda super :-)
OdpowiedzUsuńWystrzałowej imprezy i 100 lat Tadeusz!
OdpowiedzUsuń