tak duzo spraw - musialabym calymi dniami pisac by wszystko opisac a czasu i sily troche jakby brak. nasza wizyta w klinice przesunela sie w czasie i bedzie najwczesniej w polowie czerwca.krotko- chcialabym juz miec to za soba , bedziamy tez robic badania genetyczne przy nastepnym pobieraniu krwi - tym razem nie na konkretny syndrom, a porzadnie przelecimy przez wszystkie mutacje chromosomalne - zakonczymy sprawe - bedziemy miec pewnosc i spokoj.
duzo rzeczy toczy sie tez w sprawie terapii mlodzika i naszego procesowania sie z naszym miastem - tyle na ten temat - bo mnie to za duzo nerwow kosztuje;-)
kolejne mysli kraza wokol tematu szkoly dla tadeuszka i spraw do zalatwienia z tym zwiazanych.
Tadeuszek w przedszkolu ma teraz temat wiosenny o insektach - mysle , ze specjalnie z mysla o nim panie wybraly ten temat :-)))) i codziennie rano juz o szostej stoi pod drzwiami z usmiechem na twarzy i co jakis czas na dworze zbiera kwiatek i mowi - tam w srodku jest miod! codziennie po przedszkolu otwiera jedna z jego tysiaca chyba ksiazek o robalach i oglada i pyta i pyta i pyta i filozofuje :-)))
na przyklad - "zastanawiam sie dlaczego pajak sie do pajeczyny nie klei"(to zdanie przetlumaczone przeze mnie;-)) , ale i "czy pies ratowniczy potrafi kaszlec?"
wczoraj po poludniu bylam z mlodym na placu zabaw - tadeuszek swietnie sie bawil - latal na czworaka , tarzal i panierowal w piasku , cieszyl sie , ze sa tam dzieci , ale podbiegal jak zwykle do nich i niszczyl (jak nie dobieglam wystarczajaco szybko )budowle z piasku chcac sie z nimi bawic:-( , jak zwykle po pieciu minutach jak tylko zblizal sie do jakichkolwiek dzieci , zaczynaly krzyczec .na szczescie w wiekszosci byli na placu zabaw rodzice , ktorzy nas znaja, poza tym nie bylismy sami ;-) , byla jeszcze dziewuszka z zespolem downa i inny chlopiec z jakimis zaburzeniami neuro.
po jakims czasie ,kiedy dzieci sie do siebie przyzwyczaily , a mlody tez przestal psuc , a bawil sie obok innych dzieci , badz biegal w tym samym kierunku(a ja za nim ;-P)podeszla do mnie znajoma mama jednego z chlopcow w wieku tadeuszka i powiedziala , ze podszedl do niej jej synek i zapytal czy tadeuszek ma jakas chorobe , bo jest dziwny i zapytala wyraznie niepewna i lekko zmieszana co ma swojemu dziecku odpowiedziec.zrobilo mi sie z jednej strony milo , ze ktos sie nad tym zastanawia i martwi czy nam przykrosci nie zrobi , i chce swojemu dziecku cos wytlumaczyc, z drugiej jednak (wiem , ze to dziwne) zrobilo mi sie przykro, ze dzieci tak szybko widza , i czuja , ze mlody jest inny.
odpowiedzialam jej , ze trzeba nazwac rzecz po imieniu i powiedziec , ze tadeuszek niektore rzeczy inaczej rozumie, ale ze sie bardzo stara , i ze jest troche jak malutki chlopiec ktory za szybko urosl, powiedzialam tez , ze jezeli uzna to za stosowne , moze spokojnie powiedziec, ze mlody ma autyzm, czy , ze jest niepelnosprawny.
takie tam jak widzicie sprawy ...
po moim tlumaczeniu placo-zabawowym dosc mocno emocjonalnie poruszona zarowno pozytywnie jak i negatywnie , postanowilam wsadzic mlodego do auta(nowego)i pojechac po meza do pracy. i co ? i rzy wyparkowywaniu z garazu otarlam bok naszego (nowego) auta o mur (szlag), tadeusz depresja i lament do dzis rana - przespalismy moze 3 godziny - dzis rano mlody zywczyk do przedszkola , a ja oczy na zapalki i niedlugo do pracy
przenosiny wszystkich wpisow ze starego bloga potrwaja jeszcze troche , bo troche nie mam czasu ;-)
dziewczyny - jak mam tu dodac linki nie bedace linkami do blogow , a np. stron internetowych?
Ja klikam dodaj zdjęcie. Utworzyłam w ten sposób kolekcję radyjek internetowych. Innej metody się jeszcze nie doszukałam :)
OdpowiedzUsuńxbw
Układ -> dodaj gadżet -> wybierz "Lista linków", powinno zadziałać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, wytrwałości życzę :)