czwartek, 19 kwietnia 2012

opowiesci dziwnej tresci

wczoraj odprowadzajac mlodego po terapii do przedszkola , bylam nieco skolowana - tak - przeziebienie i natlok spraw do zalatwienia ,sytuacji , ktore wokol nas sie akurat dzieja, ze jak pani przedszkolanka sie mnie zapytala , czy dzis moj maz odbierze tadeuszka z przedszkola , odpowiedzialam , - zamiast:
 - jeszcze nie wiem , czy to bede ja, czy moj maz
 - jeszcze nie wiem czy tadeuszka odbierze jego papa , czy moj maz :-)))))
pani sie dziwnie usmiechnela , a mnie spracowalo dopiero po wyjsciu z przedszkola, co ja powiedzialam i jakie plotki sama przez przypadek opowiedzialam o nas.
myslalam , ze sie spale!!!
przy okazji musze pania uswiadomic , ze papa tadeuszka i moj maz to jedna i ta sama osoba.

3 komentarze:

  1. Niezły trójkącik :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-D , wczoraj maz pogadal z paniami , trore ponoc "niczego" nie zauwazyly i wyprostowal moj tekscik :-) - strasznie sie smialy

      Usuń
  2. Aniu mysle,ze panie przedszkolankie nie takie rodziny widzialy;))
    Ja jestem poznym dizeckiem i do mojej mamy mowiona:"szuka pani wnuczki";)
    Pozdrawiam
    ps
    Kochana,jestes wielka,w tym calym swoim zamieszaniu pamietasz o mnie i mojch problemach...a raczej problemikach.Dziekuje ci za wszystko!

    OdpowiedzUsuń