dotychczas tadeuszek mial puzzle gleboko w nosie - nie potrafil, nie rozumial zloscil i irytowal, tak , ze zaprzestalam prob , pozostawiajac je tylko paniom terapeutkom , jako kontrolne cwiczenie od czasu do czasu.
2 tygodnie temu robiac w aldiku zakupy, zauwazylam , ze "rzucili";-) puzzle dla dzieci od trzech lat(35 czesci!)- bardzo ladne - takie praktyczne na kartoniku - wiecie - takie w ramce.przynioslam do domu , z mysla , ze moze kiedys...- a w razie czego to komus damy w prezencie.
mlody strasznie sie ucieszyl i przez 2 dni tylko je ogladal.
po tym czasie poprosil meza , zeby z nim te puzzle zrobil. i zrobil - 8 ! razy i tadeuszek chcial ciagle znow.
nastepnego dnia - patrze i oczom nie wierze- mlody SAM wzial puzzle i SAM z wlasnej inicjatywy zaczal je ukladac, mowiac , ze on jest juz duzy i potrafi.
dwa razy musialam mu pomoc , bo ze wzgledu na motoryke puzzle mu sie przesuwaly . i udalo sie !!! zrobil sam :-)
teraz codziennie przed i po przedszkolu chce ukladac puzzle i siedzi SAM 10 minut na pupie i z pelna koncentracja uklada.
A w przedszkolu wczoraj dzieci bily mlodemu brawo , bo sam ulozyl dwa puzzle - i znow bylo to jego i tylko jego pomyslem.
musielibyscie jego mine widziec- byl taki dumny !!!!
a co pozatym? toniemy w terminach
dzis praca,jutro termin u przewodniczacej do spraw autyzmu naszego miasta w sprawie wyboru szkoly dla mlodego,jutro wieczorem grupa wsparcia,
19 termin z prawnikiem - niestety musimy sie procesowac z naszym miastem w sprawie pieniedzy , ktore nam przysluguja(my naprawde normalnie nie z tych walecznych z wszelka cene ;-) na jedna knkretna terapie dla tadeuszka , ktorej w tej chwili bardzo by potrzebowal, no trudno , jakos bedziemy dzialac bez (wszystkie terapeutki nam w tym pomagaja)- bo proces bedzie pewnie dlugo trwal, ale robimy to dla rodzin ktore po nas beda sie borykac z tym samym problemem. ponoc 2 wygrane procesy w tej samej sprawie wiaza urzedom rece - wiec dzialamy - w slusznej sprawie - mimo iz wiele nas to emocji i nerwow kosztuje.
20. mamy termin w centrum epilepsji ca.100 km od nas - jestem juz bardzo podekscytowana i ciekawa co nam tam powiedza- bardzo bym chciala , zeby nam powiedzieli , ze mozemy wstretne leki odstawic mlodemu , ktore go od 2 lat truja.wiem , ze jest na to licha szansa - ale jak to mowia - nadzieja umiera ostatnia;-)
i to tylko pare terminow nastepnych dni , bo jest ich jeszcze 3 razy wiecej
czyli
jak zwykle
nie nudzi nam sie :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz