poniedziałek, 20 lutego 2017

odpowiedz

Sylaba pyta czy lepiej ( buziaki)
- odpowiedz jest taka , ze jak jest lepiej to boje sie zapeszyc - wlacza mi sie jakies myslenie magiczne.
Mysle jednak , ze zapeszyc nie moge , dlatego , ze jak jest troche lepiej , to 2 dni pozniej jest znow gorzej :-/.
Jakies fatum polozylo sie cieniem na poczatek tego roku i tym sposobem od ferii swiatecznych Tadeuszek byl w sumie moze 14 dni w szkole.
Najpierw byla infekcja wirusowa, potem przyszlo to chorobsko zwiazane z naczyniami krwionosnymi , potem byl drugi rzut chorobska, jak juz myslelismy , ze wychodzimy na prosta zachorowal Tadeuszek na prawdziwa grype , dzien pozniej polozylo meza , a 2 dni pozniej mnie.
Tak nas rozlozylo, ze najpierw przyjechala tesciowa z pomoca, ktora po 2 dniach zarazilismy, wiec pojechala do domu , a zmienila ja moja mama , ktora bez chwili wahania wsiadla w autobus i jechala do nas bagatela 13 godzin ( hip hip Hurrrra na czesc mam tego swiata!!!).
Mama nam bardzo pomogla, my myslelismy , ze pomalu dochodzimy do siebie.
Tadeuszek byl 4 dni w szkole i... wlasnie lezy z bolem brzucha na kanapie , jest blady jak sciana , a wyniki moczu ( ktory musze mierzyc 2 razy w tyg. ) wygladaja tak se . Wlasnie mierzylam temperature i ma 37,6 - tragedii nie ma , no ale ile mozna?!!!! kur...
Ja tez sie nie najlepiej czuje , ale tu teraz narzekac nie bede( albo bede , ale innym razem ;-) )
innym razem tez napisze tez o moim wolontariacie w bibliotece szkolnej i planach i marzeniach dotyczacych mojego ogrodeczka :-)
a teraz podziwiajcie dlugie wlosy Tadeuszka w czasie jego lepszej formy :-)




poniedziałek, 6 lutego 2017

tak

tak sobie siedze i przygladam sie nierownemu oddechowi Tadeuszka, ktory 4 godziny po podaniu konskiej dawki paracetamolu ma goraczke 39,5

wtorek, 31 stycznia 2017

chorobska cd.

troche posmece .
Tadeuszek na szczescie ok!! - wybroczyny na nogach i pupie wychodza jeszcze co jakis czas , ale narzady wewnetrzne nie ucierpialy dotychczas wcale.
Ja juz trzeci tydzien walcze z paskudnym wirusem u siebie , nie mam sily na nic i frustruje sie tym bardzo.Pije wode z imbirem , jem same( prawie ;-) ) zdrowe rzeczy, ba , nawet siegnelam po znienawidzone przeze mnie suplementy diety - takie jak cynk , witamina c,d , b12 , a przejsc cholerstwo nie chce.

no dobra - narzekanie , narzekaniem , a tu mamy wielki sukces do swietowania - Tadeusz w koncu po tylu latach daje rade bez pieluchy w nocy !!!!! Jestesmy odpieluchowani zupelnie !!! Fanfary!!! to naprawde niesamowite szczescie - jestem z niego bardzo bardzo dumna!!!!

środa, 18 stycznia 2017

nie jest zle

wlasnie dzwonila lekarka - wyniki krwi w porzadku bialaczka i trombocytopenia wykluczone - uff.
Teraz prosze trzymac kciuki , zeby przebieg chorobska pozostal lagodny.
bedziemy musieli badania moczu robic co 3 dni przez nastepne miesiace .
Tadeusz ma na razie prawie calkowity zakaz chodzenia , co jest bardzo trudne , ale damy rade

wtorek, 17 stycznia 2017

pieprzone choroby

sorry za wulgaryzmy - Mlody zachorowal - i to kurcze powaznie - miejmy nadzieje , ze obejdzie sie bez komplikacji i szpitali - poprosze o kciuki . Chorobsko nazywa sie http://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-autoimmunologiczne,choroba-schonleina-henocha,artykul,1586974.html . no i klops - siedzimy w domu , jutro badanie krwi na Cito , mocz juz byl zbadany dzis , nastepne badanie moczu za pare dni . jak by sie pojawilo cos bardziej niepokojacego , mamy jechac do szpitala

niedziela, 15 stycznia 2017

zla matka

-ja: kochanie ,za malo jesz owocow i warzyw - musimy znow troszke bardziej na to uwazac
- Tadeusz: - to wszystko twoja wina , bo mi nie mowisz - musisz ! bo inaczej nie dostaniesz nic innego!
kurtyna

czwartek, 12 stycznia 2017

zeby przerwy nie bylo

Mlody przeziebiony, nie spimy juz 4 noc z rzedu (tzn nie spimy jeszcze mniej niz zwykle). Inhalator poszedl w ruch. Duzo sie dzieje , malo czasu na pisanie - to tak w telegraficznym skrocie