poniedziałek, 29 czerwca 2015

kapiel

Tadeuszku , czy ty wlales caly plyn do robienia baniek mydlanych do wanny w ktorej siedzisz?
- taaak - odpowiedzial bardzo zadowolony Tadeusz

weekend

tata chlopca (tego samego , ktory tadeuszka na urodziny zaprosil)z klasy tadeuszka jest pastorem w wolnym kosciele zielonoswiatkowym.
kosciol ten organizowal w sobote impreze dla dzieci i tadeuszek dostal zaproszenie na nia.
poszlismy tam - troche z reka na ramieniu, bo goraco bylo w tym dniu bardzo, duzo dzieci i nowe dla tadeuszka otoczenie.
z poczatku rzeczywiscie bylo trudno , bo byl teatr dla dzieci , i tadeuszek nie rozumial dlaczego on tez nie moze stac na scenie i grac na perkusji czy wolac przez mikrofon i rzucal sie na ziemie i krzyczal .wiadomo , jak sie oglada przedstawienie to jest wzgledna cisza , a poza tym w tym kosciele jest dobra akustyka ;-P.
bylismy wiec niezle zestresowani , jednak dosc szybko podszedl do nas jeden chlopiec i wzial tadeuszka z soba , zeby mogl z nim sterowac oswietleniem.
po przedstawieniu zaczely sie gry i zabawy dla dzieci .oczywiscie biegalismy za tadeuszkiem , tlumaczylismy mu zabawy , badz lapalismy uciekiniera , az w koncu podeszlo do nas 2 wolontariuszy i powiedzialo , ze mamy sobie usiasc , odprezyc si i napic kawy , a oni sie mlodym zajma :-).
Tak wiec poszlam z mezem do pomieszczenia obok , gdzie dostalismy pyszna kawe i wielki kawal ciasta.Po pewnym czasie (krotkim) zaczelam sie jednak niepokoic i poszlismy sprawdzic co tam w trawie piszczy.Zastalismy tadeuszka smiejacego sie od ucha do ucha , bawiacego sie i biegajacych za nim wolontariuszy , ktorzy sczytywali mu marzenia z ust :-) .nikt sie nie gapil, jak mlody sie slinil - po prostu ktos (inny rodzic , lub wolontariusz, lub pastor) podchodzil i wycieral mlodemu buzie jakby byl ich dzieckiem .jak podeszlismy do mlodego , powiedzial - mama i papa - idz napic kawy!
no wiec poszlismy -nie mielismy wyboru.Tadeusz zostal nakarmiony, napojony,wybawiony i zaproszony na nastepna impreze w pazdzierniku. - a my? napilismy sie kawy i pogadalismy w spokoju :-D

bardzo aktywny bal ten weekend - meczacy i fajny i rodzinny..

;-)

sobota, 27 czerwca 2015

hobby

niektorzy zbieraja znaczki , inni historyjki z gum go zucia , badz zlotka z czekolady.
my zbieramy diagnozy - jednym nie tak duzym jeszcze czlowiekiem.
nowy (jak sie okazuje stary) okaz w naszej kolekcji nazywa sie laryngomalacja.
mlodego wejscie krtani nie stalo sie chrzastka tak jak powinno tylko jest miekkie i mlody oddychajac wdycha wejscie swojej wlasnej krtani powodujac zmniejszenie (znaczne)przeplywu powietrza.
mistrz nasz jednak swietnie dawal sobie rade przez prawie 8lat . nie jedziemy na operacje.
jednak przy kazdym przeziebieniu czy swistach krtaniowych moze sie ta decyzja nagle odmienic.
jednak wolalabym zbierac znaczki.


lekarze i pielegniarki wzruszajaco sie tadeuszkiem zajeli  dziekuje za kciuki - bardzo!!!

a tadeuszek?
jest w swietnym humorze :-D

czwartek, 25 czerwca 2015

przed

jest 6 rano - tadeuszek spi , po tym jak nie spal pol nocy .
ja wstalam wczesniej i jem sniadanie, pije kawe i mam nadzieje , ze mlody pospi jeszcze piec minut i nie przylapie mnie na jedzeniu. Musi byc na czczo - a to takie trudne.
o 8 mamy stawic sie w klinice. wczoraj bylismy tam caly dzien.
mnostwo badan , mnostwo rozmow w stylu - musimy pania uprzedzic co sie moze stac...
Po badaniu i narkozie lekarze chca polozyc mlodzika na ojomie - na 24h - potem mozemy isc prosto do domu , jesli wszystko bedzie ok.
to taka asekuracja z ich strony po ostatnich ponarkozowych akcjach atrakcjach.
uspakaja mnie to i wprawia w lek jednoczesnie.
kawa dopita.ide budzic Tadeuszka i pakowac pare manatkow.
pa - do uslyszenia po

wtorek, 23 czerwca 2015

poniedziałek, 22 czerwca 2015

nerwy

w czwartek kolejna narkoza mlodego
ja denerwuje sie jak wariat .
jak zawsze.
chyba sie nigdy do tego nie przyzwyczaje.
w programie bronhoskopia i laryngoskopia
uprzejmie prosimy o trzymanie kciukow

środa, 17 czerwca 2015

10

10 lat temu wyszlam za maz za mojego najlepszego przyjaciela i kochanka, ktory okazal sie najlepszym mezem i ojcem , przez duze O . Mimo przeciwnosci i wyzwan, mimo zawijasow i kretych drog , a moze wlasnie przez to jestesmy razem szczesliwi i cieszymy sie na wspolna przyszlosc , a zarazem mamy nadzieje , ze kiedys bedziemy miec troszke wiecej czasu dla siebie