w rolach glownych : Tadeuszek nieZwyczajny chlopiec urodzony w piatek trzynastego :-) latem 2007 roku, Ja czyli ania mama t.(dumna mama Tadeuszka), moj maz , kot Findus, w pozostalych rolach - autyzm,epilepsja i inne czyli pelna chata
czwartek, 6 lutego 2014
powialo optymizmem
3 dni temu zmienilismy za rada lekarzy dawki lekow mlodego - i dzis pierwyszy raz od dluzszego czasu mody mial energie i rumiane policzki. pierwszy raz od wiekow uslyszelismy z przedszkola - dzis wszystko bylo dobrze :-D - ale ciiii trzymajcie po cichu kciuki , zeby nie zapeszyc
przyjaciel
Tadeuszek sie cieszy , ze:
- niedlugo pojedziemy do tego szpitala , gdzie puszczaja fajne bajki na dobranoc i maja najlepsze lekarstwa- mamo - lepsze niz w domu i juz mi sie nie bedzie w glowie krecic. i pojdziemy na frytki do restauracji!
- znow jestesmy na liscie oczekujacych do Kehl- Kork - ciekawe kiedy zadzwonia i jak dlugo tam zostaniemy... ech.........................................................mlody nie czuje sie dobrze.
w miedzy czasie zdalam moj pierwszy i najwazniejszy z koncowych egzaminow!!!!!! hurrraaa!!!!! - teraz juz "tylko" w maju i czerwcu teoria i egzaminy pisemne.
nasz najlepszy z dotychczasowych terapeutow tadeuszkowych od autyzmu , ktory pochodzi z ameryki, i do ktorej wrocil latem, prawdopodobnie znow przyjedzie na stale do niemiec i przejmie tadeuszka - huraa!!! :-) - przy nikim nie zrobil mlody tak ogromnych postepow jak przy Chrisie .
Tadeuszek przytula sie ostatnio do mojego brzucha i sie pyta , czy jest w nim Baby - ja odpowiadam , ze niestety nie i , ze to nie jest takie proste , i ze mamusia pewnie juz nie bedzie miala dzidziusia - ale ze mam jego i on jest przeciez moim synkiem kochanym. na to tadeuszek:
- ja tylko mialem nadzieje.... bo ja tak chcialbym miec przyjaciela
- niedlugo pojedziemy do tego szpitala , gdzie puszczaja fajne bajki na dobranoc i maja najlepsze lekarstwa- mamo - lepsze niz w domu i juz mi sie nie bedzie w glowie krecic. i pojdziemy na frytki do restauracji!
- znow jestesmy na liscie oczekujacych do Kehl- Kork - ciekawe kiedy zadzwonia i jak dlugo tam zostaniemy... ech.........................................................mlody nie czuje sie dobrze.
w miedzy czasie zdalam moj pierwszy i najwazniejszy z koncowych egzaminow!!!!!! hurrraaa!!!!! - teraz juz "tylko" w maju i czerwcu teoria i egzaminy pisemne.
nasz najlepszy z dotychczasowych terapeutow tadeuszkowych od autyzmu , ktory pochodzi z ameryki, i do ktorej wrocil latem, prawdopodobnie znow przyjedzie na stale do niemiec i przejmie tadeuszka - huraa!!! :-) - przy nikim nie zrobil mlody tak ogromnych postepow jak przy Chrisie .
Tadeuszek przytula sie ostatnio do mojego brzucha i sie pyta , czy jest w nim Baby - ja odpowiadam , ze niestety nie i , ze to nie jest takie proste , i ze mamusia pewnie juz nie bedzie miala dzidziusia - ale ze mam jego i on jest przeciez moim synkiem kochanym. na to tadeuszek:
- ja tylko mialem nadzieje.... bo ja tak chcialbym miec przyjaciela
wtorek, 4 lutego 2014
nazwisko
od dzis epilepsja mlodego oficjalnie ma poza imieniem takze nazwisko
przedstawiam wiec panstwu :
Epilepsja Lekooporna
nie lubie tej baby
dziekuje za uwage!
przedstawiam wiec panstwu :
Epilepsja Lekooporna
nie lubie tej baby
dziekuje za uwage!
poniedziałek, 3 lutego 2014
eksperyment
ostatnio na tylnym siedzeniu samochodu:
-T: mam duze przezebienie!
- ja: wiem synku , jestes przeziebiony
-T: i bedzie bardzo dlugo trwalo!
- ja: skad wiesz?
-T: bo sprawdzalem!
- ja: jak sprawdzales?
- T: palcem sprawdzalem, jak duzo mam kataru w nosie - i to dziwne uczucie - zobacz , tyle mialem kataru . to przezebienie bedzie jeszcze dlugo trwalo!
kurtyna
-T: mam duze przezebienie!
- ja: wiem synku , jestes przeziebiony
-T: i bedzie bardzo dlugo trwalo!
- ja: skad wiesz?
-T: bo sprawdzalem!
- ja: jak sprawdzales?
- T: palcem sprawdzalem, jak duzo mam kataru w nosie - i to dziwne uczucie - zobacz , tyle mialem kataru . to przezebienie bedzie jeszcze dlugo trwalo!
kurtyna
piątek, 24 stycznia 2014
podsumowujac
podsumowujac ostatnie pol roku - wiele bylo w nim cierpienia i nieprzyjemnosci , ale tez i wytrwalosci, milosci, pieknych chwil i przewartosciowania wielu rzeczy i dumy-
kwiecien- po dlugich pertraktacjach udaje nam sie mlodego zostawic na rok dluzej w przedszkolu
maj - zmiana kadry w przedszkolu mlodego - z znakomitej na kijowa - delikatnie mowiac.
czerwiec - pobyt w polsce , mega infekcja , antybiotyk i - zaczyna sie jazda - mlody ma bardzo silna alergie , dziwne napady slabosci , niesamowite zawroty glowy i straszne bole glowy.
czerwiec , lipiec, sierpien - 4 mega dlugie pobyty w szpitalach, badania badania, badania - cierpienie mlodego - zmeczenie moje - fizyczne i emocjonalne nie zna granic. komplikacje po punkcji kregoslupa - mlody dochodzi do siebie nastepne 4 miesiace.
wrzesien - do swojego glownego leku przeciwpadaczkowego dostaje drugi , ktory w koncu dziala, na ustach mlodego pojawia sie w koncu usmiech.w miedzy czasie wielka draka w przedszkolu , nie wiem czy go tam dalej posylac . Tadeuszek po duzej poprawie zaczyna znow przedszkole.
pazdziernik - telefon ze szpitala, podejzenie okropnej , smiertelnej choroby - ponad 2 tygodnie czekamy na potwierdzenie, lub wykluczenie tego cholerstwa - na szczescie - wszystko dobrze!!!
listopad - mlody przestaje znow spac w nocy - zaczyna napady agresji , psychoz , zachowania autystyczne sa tak nasilone - do granic bolu i poza te granice , histerie jakich jeszcze dotychczas nie znalismy . - kontrola w centrum Epilepsji , - lekarka wpada na pomysl, ze to pewnie spozniony skutek uboczny leku wprowadzonego we wrzesniu - baby w przedszkolu odbieraja jego "napady" agresji osobiscie - zachowuja sie bardzo nieprofesjonalnie.
grudzien - podejmujemy z lekarzami wspolna decyzje - zmieniamy lek na inny - to znaczy powoli wycofujemy jeden , wdrazamy drugi- w pewnym momencie tadeuszek lyka dziennie mala apteke.
Nowy lek i brak starego przynosza efekty - tadeuszek ma lepszy humor , robi znow ogromne postepy rozwojowe , spi cala noc.
14 dzien nowego leku - alergia - z powodu zagrozenia zycia musimy od razu przerwac podawanie tego leku, mlody dostaje srodek zastepczy z rodziny benzodiazepinow .alergia trzyma , ja sie leku boje wiec na wlasna reke redukuje dawke - koszmarne bole i zawroty glowy wracaja. dawka znow wyzsza , mlody czuje sie lepiej
styczen - szkarlaryna - mamy wlasnie wycofywac lek zapasowy i startowac nowy lek , ale antybiotyk krzyzuje nam plany - czekamy na koniec antybiotyku- gdzies tam pomiedzy wyskakuje z rekawa pani anemia- zaczynamy diete bogata w zelazo - co przy tak wybiorczym jadlospisie tadeuszka wcale takie proste nie jest - nie chce dawac mlodemu kolejnego leku- pisze tu o zelazie w syropie (czy dobrze robie?).
antybiotyk sie skonczyl. - Tadeuszek skarzy sie na bol siusiaka- lekarka przebakuje o stulejce- probujemy metod nieoperacyjnych przez 4 tygodnie - jak to nic nie pomoze - czeka mlodego kolejne (choc ponoc to zabiek krotki i rutynowy) cierpienie.
jutro zaczynamy wycofywanie leku zapasowego i probe wprowadzenia innego leku - boje sie jak cholera- po takich doswiadczeniach.
a co pozatym w tym samym czasie ? - pomiedzy udalo sie nam byc 3 razy w Polsce , za kazdym razem spedzalismy tam wspaniale czas.
zaczelismy geo casching - po okolicy i w zaden weekend nie siedzimy w domu.
ja nie przerwalam mojej szkoly i praktyk w przedszkolu raz w tygodniu - bylo cholernie ciezko - w zeszlym tygodniu losowalam temat konspektu pedagogicznego , na ktorego napisanie mialam 72 godziny- dalam rade - udalo sie :-) - za 1,5 tyg. przyjdzie komisja oceniac zajecia godzinne prowadzone przeze mnie na podstawie tego napisanego przeze mnie konspektu.
jak zdam ten egzamin , to zostane dopuszczona do teoretycznych egzaminow w maju i czerwcu i - koniec!!!
w czoraj dowiedzialam sie , ze przedszkole , w ktorym pracuje przejmie mnie na czas stazowy na moich warunkach pracy!!!!! tj. 4 razy w tygodniu 3x5 godzin , 1x 4 godziny przed poludniem!!!!!! - jestem z siebie dumna!
zdecydowalismy sie na to do jakiej szkoly Tadeuszek pojdzie - ale o tym bedzie juz osobny post .
Tadeuszek jest teraz bardzo kochany, spiewa , opowiada, uwielbia cwiczenia logopedyczne - miga jak sie patrzy - swoja droga super, ze mimo , ze zaczal mowic , nie przestal migac :-) - coprawda fruwa, macha bardzo raczkami , i jest , no Tadeuszkowy po prostu :-)
ostatnio w aucie:
dlaczego panowie zawsze chodza do pracy, a panie zawsze tylko do szkoly?
kwiecien- po dlugich pertraktacjach udaje nam sie mlodego zostawic na rok dluzej w przedszkolu
maj - zmiana kadry w przedszkolu mlodego - z znakomitej na kijowa - delikatnie mowiac.
czerwiec - pobyt w polsce , mega infekcja , antybiotyk i - zaczyna sie jazda - mlody ma bardzo silna alergie , dziwne napady slabosci , niesamowite zawroty glowy i straszne bole glowy.
czerwiec , lipiec, sierpien - 4 mega dlugie pobyty w szpitalach, badania badania, badania - cierpienie mlodego - zmeczenie moje - fizyczne i emocjonalne nie zna granic. komplikacje po punkcji kregoslupa - mlody dochodzi do siebie nastepne 4 miesiace.
wrzesien - do swojego glownego leku przeciwpadaczkowego dostaje drugi , ktory w koncu dziala, na ustach mlodego pojawia sie w koncu usmiech.w miedzy czasie wielka draka w przedszkolu , nie wiem czy go tam dalej posylac . Tadeuszek po duzej poprawie zaczyna znow przedszkole.
pazdziernik - telefon ze szpitala, podejzenie okropnej , smiertelnej choroby - ponad 2 tygodnie czekamy na potwierdzenie, lub wykluczenie tego cholerstwa - na szczescie - wszystko dobrze!!!
listopad - mlody przestaje znow spac w nocy - zaczyna napady agresji , psychoz , zachowania autystyczne sa tak nasilone - do granic bolu i poza te granice , histerie jakich jeszcze dotychczas nie znalismy . - kontrola w centrum Epilepsji , - lekarka wpada na pomysl, ze to pewnie spozniony skutek uboczny leku wprowadzonego we wrzesniu - baby w przedszkolu odbieraja jego "napady" agresji osobiscie - zachowuja sie bardzo nieprofesjonalnie.
grudzien - podejmujemy z lekarzami wspolna decyzje - zmieniamy lek na inny - to znaczy powoli wycofujemy jeden , wdrazamy drugi- w pewnym momencie tadeuszek lyka dziennie mala apteke.
Nowy lek i brak starego przynosza efekty - tadeuszek ma lepszy humor , robi znow ogromne postepy rozwojowe , spi cala noc.
14 dzien nowego leku - alergia - z powodu zagrozenia zycia musimy od razu przerwac podawanie tego leku, mlody dostaje srodek zastepczy z rodziny benzodiazepinow .alergia trzyma , ja sie leku boje wiec na wlasna reke redukuje dawke - koszmarne bole i zawroty glowy wracaja. dawka znow wyzsza , mlody czuje sie lepiej
styczen - szkarlaryna - mamy wlasnie wycofywac lek zapasowy i startowac nowy lek , ale antybiotyk krzyzuje nam plany - czekamy na koniec antybiotyku- gdzies tam pomiedzy wyskakuje z rekawa pani anemia- zaczynamy diete bogata w zelazo - co przy tak wybiorczym jadlospisie tadeuszka wcale takie proste nie jest - nie chce dawac mlodemu kolejnego leku- pisze tu o zelazie w syropie (czy dobrze robie?).
antybiotyk sie skonczyl. - Tadeuszek skarzy sie na bol siusiaka- lekarka przebakuje o stulejce- probujemy metod nieoperacyjnych przez 4 tygodnie - jak to nic nie pomoze - czeka mlodego kolejne (choc ponoc to zabiek krotki i rutynowy) cierpienie.
jutro zaczynamy wycofywanie leku zapasowego i probe wprowadzenia innego leku - boje sie jak cholera- po takich doswiadczeniach.
a co pozatym w tym samym czasie ? - pomiedzy udalo sie nam byc 3 razy w Polsce , za kazdym razem spedzalismy tam wspaniale czas.
zaczelismy geo casching - po okolicy i w zaden weekend nie siedzimy w domu.
ja nie przerwalam mojej szkoly i praktyk w przedszkolu raz w tygodniu - bylo cholernie ciezko - w zeszlym tygodniu losowalam temat konspektu pedagogicznego , na ktorego napisanie mialam 72 godziny- dalam rade - udalo sie :-) - za 1,5 tyg. przyjdzie komisja oceniac zajecia godzinne prowadzone przeze mnie na podstawie tego napisanego przeze mnie konspektu.
jak zdam ten egzamin , to zostane dopuszczona do teoretycznych egzaminow w maju i czerwcu i - koniec!!!
w czoraj dowiedzialam sie , ze przedszkole , w ktorym pracuje przejmie mnie na czas stazowy na moich warunkach pracy!!!!! tj. 4 razy w tygodniu 3x5 godzin , 1x 4 godziny przed poludniem!!!!!! - jestem z siebie dumna!
zdecydowalismy sie na to do jakiej szkoly Tadeuszek pojdzie - ale o tym bedzie juz osobny post .
Tadeuszek jest teraz bardzo kochany, spiewa , opowiada, uwielbia cwiczenia logopedyczne - miga jak sie patrzy - swoja droga super, ze mimo , ze zaczal mowic , nie przestal migac :-) - coprawda fruwa, macha bardzo raczkami , i jest , no Tadeuszkowy po prostu :-)
ostatnio w aucie:
dlaczego panowie zawsze chodza do pracy, a panie zawsze tylko do szkoly?
czwartek, 23 stycznia 2014
zalegle zdjecia ze swiat :-)
krotkie pomiedzy
nie moge sie zabrac do napisania czegos dluzszego , wiec ,zeby tu smutno nie bylo :
Zapinam Tadeuszkowi kurtke , kucajac przed nim .Tadeuszek wacha moje wlosy:
- jak twoje wlosy pachna! - mamo, jak ty tak pieknie pachniesz , to ja sie czuje szczesliwy...
(znaczy sie normalnie pachne nie pieknie??? :-o)
Zapinam Tadeuszkowi kurtke , kucajac przed nim .Tadeuszek wacha moje wlosy:
- jak twoje wlosy pachna! - mamo, jak ty tak pieknie pachniesz , to ja sie czuje szczesliwy...
(znaczy sie normalnie pachne nie pieknie??? :-o)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





