cicho sza , ale jest lepiej ... jeszcze nie calkiem dobrze , ale nie wymagajmy za duzo ;-)
Wiosna - przyszla do nas wraz z ekstremalnie zmienna pogoda - jednego dnia 20 stopni i piekne slonce, nastepnego 4 stopnie deszcz ze sniegiem i wiatr.Przebisniegi i krokusy zakwitly w naszym ogrodeczku , pokazaly sie listki tulipanow :-).Nie moglam sie wiec powstrzymac i kupilam ziemie, nawoz , nowa lopate i cebulki pieknych dalii i gladioli :-) .Postanowilam zrobic grzadke na kwiatki i zaczelam przygotowywac ogrod.Sprawia mi to bardzo duzo radosci.Coprawda gdzie ja przekopie i przygotuje tam pojawia sie Tadeuszek demolka i rowniez dziury kopie, ale moze uda nam sie cokolwiek z naszych ogrodkowych planow urzeczywistnic(czy tak sie to pisze?) ;-) . Na razie musze sie jednak powstrzymac z sadzeniem i sianiem , bo jednak jeszcze moga nadejsc mrozy.Planuje jeszcze zrobic wysoka grzadke i posadzic tam pomidory , dynie i fasolke.Pozatym posadzic w duzej donicy ziola , a w starej skrzynce na zabawki wysiac polne kwiatki .Musze jednak sie troszke sama hamowac , zeby po tak dlugich chorobach sie nie przepracowac .Ahoi wiosno!!!


Zdjęcia aż pachną wiosną.
OdpowiedzUsuń