troche posmece .
Tadeuszek na szczescie ok!! - wybroczyny na nogach i pupie wychodza jeszcze co jakis czas , ale narzady wewnetrzne nie ucierpialy dotychczas wcale.
Ja juz trzeci tydzien walcze z paskudnym wirusem u siebie , nie mam sily na nic i frustruje sie tym bardzo.Pije wode z imbirem , jem same( prawie ;-) ) zdrowe rzeczy, ba , nawet siegnelam po znienawidzone przeze mnie suplementy diety - takie jak cynk , witamina c,d , b12 , a przejsc cholerstwo nie chce.
no dobra - narzekanie , narzekaniem , a tu mamy wielki sukces do swietowania - Tadeusz w koncu po tylu latach daje rade bez pieluchy w nocy !!!!! Jestesmy odpieluchowani zupelnie !!! Fanfary!!! to naprawde niesamowite szczescie - jestem z niego bardzo bardzo dumna!!!!
Brawo Tadeuszek. :)))
OdpowiedzUsuń