Nazajutrz po
operacji zabkow Tadeuszek obudzil sie w dobrym humorze , ale blady
jak sciana.
Pare minut pozniej
zaczal mrugac jednym, potem oboma oczkami , zrobil sie na pare sekund
czerwony jak burak , i zawolal- moje oczy sa gorace! - poczym zbladl
i bylo po wszystkim.
Moglabym sie
rospisywac – od tej pory mlody mial po 50 takich zdarzen
dziennie.Stal sie bardzo plaksiwy , nie mogl w nocy spac , a
pulsoksymetr co chwile swirowal , pokazujac puls ponad 160.
Lekarze stwierdzili
zaraz , ze to napady padaczkowe i nie chcac meczyc mlodego eeg podali
mu lek dodatkowy do jego lekow przeciw padaczkowych kroplowka. Nic on jednak
nie pomogl i zanim zaczeli oni cos innego krecic z lekami mlodego
poprosilam meza , zeby zadzwonil do naszej kliniki padaczki w Kork ,
czy mozemy wczesniej przyjechac.
W miedzyczasie bylismy juz 5 dni w
szpitalu – wszedzie w okol prawdziwa grypa – a nas nie chca za
chiny ludowe wypuscic do domu – bo za niebezpiecznie.Na szczescie
plan sie udal i bezposrednio z Heidelbergu przenioslam sie z
Tadeuszkiem do Kork.
Tam jak zwykle od
razu sie nami bardzo milo i fachowo zajeto.I tu pierwszy raz poddano
w watpliwosc , czy te napady goraca to wynik epilepsji , czy czegos
innego.Dodatkowo Tadeuszek dostal bardzo dziwnego kaszlu , i ze
strony lekarzy padlo pytanie – dziwne napady Epi , czy moze tiki (w
domysle zaczynajacy sie syndrom Touretta?)
Pierwotny plan byl
taki , by polozyc mlodego na oddziale intensywnego monitoringu ,
zjechac z lekami prawie lub zupelnie w dol i sprawdzic , czy on
jeszcze w ogole potrzebuje tych lekow (ja) i czy ta epilepsje mozna
zoperowac ( lekarze)
Ten plan
pociagnelismy w nadziei , ze te dziwne nowe napady i kaszel rowniez
sie tam wyjasnia.Tak wiec po kolejnym tygodniu w Kork na oddziale
,przenesiono nas na oddzial intensywnej terapii .. CDN
odpocznij, spróbuj pospać, wpisy poczekają- pa Anula, Jesteście dzielni
OdpowiedzUsuńTrzymajcie się!
OdpowiedzUsuń