niedziela, 13 listopada 2011

jeszcze przed

wyjezdzamy we wtorek z samego rana , na jutro maz wzial specjalnie urlop, zebysmy sie mogli spakowac , zrobic zakupy, posprzatac, wyslac ostatnie listy , poplacic rachunki itd. kiedy mlody bedzie jeszcze w przedszkolu.
dzis 2.30 w nocy - mama!!!! - aua ucho !!!! mama !!!! aua ucho.
3.00 w nocy dziecie , ktore za nic w swiecie nie da sie uspokoic dostaje paracetamol- 3.00 - 5.00 ogladamy bajki.5.00- do 6.30 spimy . 6.30 - mama! aua ucho !!!! mama aua ucho!!!7.00 - ibuprofen siup w mlodego.7.30 - mlody jak po 2000 kawach - jak zwykle po nurofenie - ale przynajmniej bez bolowy. za chwile jedziemy na pogotowie - pewnie zapalenie ucha , pewnie antybiotyk- mam nadzieje , ze bedziemy mogli jechac - to w koncu 900 km- przez cale niemcy z poludniowego zachodu na polnoc.
dziekuje za uwage
DOPISEK:
jest 11.30 - mlody spi - zapalenie ucha wewnetrznego - na razie bez antybiotyku a na silnym leku ziolowym bo to wirus - jezeli do jutra sie mialoby pogorszyc to antybiotyk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz