Kazdy kto nas zna , ten wie , ze z nas wiercidupki straszne. nawet jak sie wali i pali wyjezdzamy na wycieczki , spacery , geocasch.Mimo , ze zdrowotnie i zmartwieniowo ciezko bylo ostatnimi czasy , to spedzalismy piekne weekendy i popoludnia .uwielbiam to. pogoda jest bardzo zmienna raz tak jak dzis 24 stopnie, raz 9 - ale nie ma zlej pogody , jest tylko zly ubior(jak mawiala moja babcia).
zjezdzam sie uczyc , mlody spi i kaszle.






Ania!
OdpowiedzUsuńCzyś Ty ruda, jak ja? :DDD
fantastyczne sa wycieczki, ja mam kilka zaplanowanych w tym roku, po szkocji- hotele zaklepane na rozne weekendy, a w sierpniu jedziemy na przejazdzke pociagiem Thomasem :) mam kilka zapisanych pomyslow na kartce i hej ho! w Szkocji uwielbiam to, ze latem jest jasno praktycznie do polnocy.
OdpowiedzUsuńWielkie gratulacje za te świderki w dupkach :) Tak trzymajcie!
OdpowiedzUsuńZajączki to bym na choinkę powiesiła, brokat na uszy i jak znalazł :) Ząbki rozczulające.