dzis poszly telefony w ruch.
nie bede sie rozpisywac z jakimi klinikami, genetykami, lekarzami, poradniami itp . rozmawialismy, ile razy zmienialismy zdanie co do miejsca , do ktorego zostanie wyslana krew tadeuszka.
w koncu wybor padl jednak na miejscowa klinike- lekarz, ktory jest zastepca glupiej krowy lekarki ( jak bedzie po sprawie , to zlozymy na nia zazalenie w jaki sposob i kiedy nam TA wiadomosc przekazala)
przekonal mojego meza , ze oni juz zaczeli diagnostyke i, ze kiedys mieli juz podobny przypadek , w ktorym tak jak i w przypadku tadeuszka wyslano plyn rdzeniowy do badania do kliniki uniwersyteckiej w heidelbergu i wynik byl zly, poczym wyslano ponowny wynik do kliniki w Tübingen , ktozy maja inne metody do badania tego specjalnego enzymu i genu i wynik wyszedl w dolnej granicy normy. wiec teraz krew tadeuszkowa wysla zaraz do tübingen.
jutro rano o 8 zostanie pobrana krew, kurier juz bedzie czekal.
na wynik bedziemy czegac od 1-2 tygodni
trzymam kciuki, mam nadzieję, że Jesteś choć tyci spokojniejsza, a lekarkę rzeczywiście.... pod ścianę...
OdpowiedzUsuńFajnie, ze napiasalas.
OdpowiedzUsuńTa lekarka zamiast sie przyznac, ze nie wie co jest dziecku i musza dalej szukac. Rzucila nazwa choroby, aby nie wyjsc na nieuka. Nie pomyslala tylko o uczuciach rodzicow :-(
Sciskam!
a ja z Wami!
OdpowiedzUsuńdzięki, że napisałaś. Będziemy czekać. Przytulam
OdpowiedzUsuń