ciastko! ciastko! ciastko! ciastko! ciastko! am ! am! am! ciastko!! - naprzeman migajac, i wolajac biegnie w naszym kierunku na placu zabaw tadeuszek chcac dostac od nas zapakowane do plecaka ciasteczko . po drodze odkryl zuka i przystanal na pare minut.
wstajac zapytal:
- zjadlem ciastko?
maz na to , chowajac wyciagniete juz z plecaka ciastko za plecami ,chcac zrobic zart:
- tak , juz zjadles!
tadeuszek na to:
- acha!
i pobiegl sie bawic
nam kopary opadly poczym wybuchnelismy smiechem i dlugo nie moglismy sie pozbierac :-)
mlody bierze WSZYSTKO doslownie - czasami i my o tym zapominamy :-D
Tak wkręcać własne dziecko, nie uchodzi ;)
OdpowiedzUsuńtez tak stwierdzilismy jak juz skonczylismy sie smiac ;-P i zawolalismy go i dalismy mu ciasteczko -
UsuńMelduję, że ja na pewno nie jadłam jeszcze ciasteczka :-) Poproszę ;-)
OdpowiedzUsuńa prosze bardzo - z kawalkami czalolady w srodku :-))
UsuńA jakbyś tak mówiła przy śniadaniu i kolacji? Ile kasy Ci zostanie w kieszeni!
OdpowiedzUsuńEh, żebym ja się tak nabierała i do lustra sobie mówiła codziennie: Już zjadłaś! Aha! I biegiem do roboty. Marzenie.
niezla dieta co? musze to opatentowac ;-P
UsuńTadeuszek jest najlepszy :) Moj starszak zapomina za to,ze 5 min. wczesniej skonczyl cos jesc i dopomina sie nowego zarelka... Odkurzacz w domu darmowy ;)
OdpowiedzUsuńSciskam Was!