wtorek, 7 maja 2013

ciastko

ciastko! ciastko! ciastko! ciastko! ciastko! am ! am! am! ciastko!! - naprzeman migajac, i wolajac biegnie w naszym kierunku na placu zabaw tadeuszek chcac dostac od nas zapakowane do plecaka ciasteczko . po drodze odkryl zuka i przystanal na pare minut.
wstajac zapytal:
 - zjadlem ciastko?
 maz na to , chowajac wyciagniete juz z plecaka ciastko za plecami ,chcac zrobic zart:
  - tak , juz zjadles!
tadeuszek na to:
- acha!
i pobiegl sie bawic
nam kopary opadly poczym wybuchnelismy smiechem i dlugo nie moglismy sie pozbierac :-)
mlody bierze WSZYSTKO doslownie - czasami i my o tym zapominamy :-D

7 komentarzy:

  1. Tak wkręcać własne dziecko, nie uchodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez tak stwierdzilismy jak juz skonczylismy sie smiac ;-P i zawolalismy go i dalismy mu ciasteczko -

      Usuń
  2. Melduję, że ja na pewno nie jadłam jeszcze ciasteczka :-) Poproszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a prosze bardzo - z kawalkami czalolady w srodku :-))

      Usuń
  3. A jakbyś tak mówiła przy śniadaniu i kolacji? Ile kasy Ci zostanie w kieszeni!
    Eh, żebym ja się tak nabierała i do lustra sobie mówiła codziennie: Już zjadłaś! Aha! I biegiem do roboty. Marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tadeuszek jest najlepszy :) Moj starszak zapomina za to,ze 5 min. wczesniej skonczyl cos jesc i dopomina sie nowego zarelka... Odkurzacz w domu darmowy ;)
    Sciskam Was!

    OdpowiedzUsuń