tak jak w tytule wygladala twarz tadeuszka po przebudzeniu dzis rano -cala spuchnieta, oczy jak szparki, kolor skory purpurowy , bol policzkow przy mowieniu :-( - bylismy od razu u lekarza- ponoc prawdopodobnie reakcja alergiczna albo na nagle ostre slonce, albo na krem przeciwsloneczny dla dzieci.
mlody w domu(lapie pajaki na balkonie), ja nie w pracy- obserwuje bacznie mlodzika, wtykajac mu co godzine kuleczki belladonna, zmieniajac oklady chlodzace i nakladajac masci chlodzace na policzki.
ech...
A może coś ugryzło? W każdym razie, niech szybciutko minie. Jak Tadeuszek reaguje na siebie w lustrze?
OdpowiedzUsuńNasz bidulk :(
OdpowiedzUsuńZdrowia duzo zycze!
Sciskam.
Dziecko do takiego stanu kremem doprowadzić :)
OdpowiedzUsuńJa to bym chciała w domu posiedzieć, w pracy sajgon, a Majki nic nie gryzie. Co to za krem? Daj nazwę :)
dzieki dziewczyny - na szczescie juz prawie minelo - mlody w przedszkolu :-)))) - a krem - ponoc dla dzieci z drogerii DM z 50 filtrami sundance w "pryskaczu" - taki z misiem :-) - radze by dzieciom smarowac nim jedynie sanki , coby sie szybciej po sniegu sliskaly ;-) - teraz kupilam sprawdzony krem z apteki - ladival - miejmy nadzieje , ze to byl "tylko" krem i akcja sie nie powtorzy bo nieciekawie bylo
OdpowiedzUsuńjako stary alergik, już z niejedną taka akcją -przytulam i ściskam Was i rozumiem
OdpowiedzUsuń