sobota, 8 grudnia 2012

co dzis robilismy?

 juz dawno temu zabukowalam podroz pociagiem parowym z mikolajem , jako prezent dla tadeuszka
 tu w pociagu z pomocnikiem mikolaja( w pewnym momencie tadeuszek podniosl brode do gory i mikolaj prawie zemdlal zobaczywszy rane mlodego ...)
a tu podekscytowanie siegnelo zenitu

9 komentarzy:

  1. super dzień :-) u nas też działo się wiele, ale idę spać i Wam Dobrej Nocy, przy minus 15,00 nic się nie chce robić brrr

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo!! Ciuf-ciuuf (jakby zakrzyknął Sajmon). Uwielbia pociągi i sądzę, że podobałaby mu się taka frajda :-)) A wypadek Tadzia okropny :-( Dobrze, że wszystko się dobrze skończyło.
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  3. P.S.

    Zapraszam Cię do zabawy. To wyróżnienie ;)

    szczegóły tu:
    http://dosipisanie.blogspot.com/2012/12/zabawa-blogowa-trwa.html
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy Ty wiesz, że ja dopiero teraz ogarnęłam się z tymi kontami, aby móc dodać Ci komentarz! :) Jeszcze pewnie parę razy coś pozmieniam, no ale już jestem na dobrej drodze. I to wszystko przez to, że przeniosłaś swój blog.

    No i ten wpis o dziadku ... piękny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna wyprawa!!! a broda....do wesela sie zagoi :)

    OdpowiedzUsuń