niedziela, 25 listopada 2012

maly problemik

w niemczech mieszkam juz ponad 13 lat . i w tym czasie moze raz na 2 minuty wylaczono nam prad.
w polsce zawsze mielismy w pogotowiu swieczki , latarki , no i kuchenke gazowa.
3 dni temu wylaczono u nas prad - jak sie pozniej okazalo na cale 4 godziny , co w warunkach jesiennych fajne nie jest , bo szybko sie ciemno robi i przy kuchence elektrycznej, i takowym czajniku na herbate fajne nie jest , przy dziecku , ktore niektore rzeczy musi miec "jak zawsze"
tyle wstepu - jak zareagowal tadeuszek?
jak nam wylaczyli prad , lezalam akurat z mlodym na lozku ogladajac "bylo sobie zycie".
powiedzialam mu , ze wylaczyli prad- najpierw zaczal sie smiac, potem ten smiech zaczal sie robic coraz bardziej histeryczny , potem zaczal biegac od pokoju do pokoju sprawdzajac wszystkie pstryczki elektryczki wolajac - ojej! mamy maly problemik - ojej mamy maly problemik! ( i tak wolal od czasu do czasu przez te 4 godziny) w pewnym momencie podbiegl do mnie z buzia w podkowke i trzesaca sie broda -
kiedy zapytalam - boisz sie? - odpowiedzial boisz sie?
( juz dawno tak nie odpowiadal, ale w ekstremalnych dla niego sytuacjach tak jeszcze robi.)poczym popatrzyl przez okno i powiedzial "na szczescie mamy jeszcze nasze drogie sloneczko"
i mu nieco ulzylo.
jak sloneczko zaszlo chodzilismy od pokoju do pokoju z jego pochodnia swietomarcinska , spiewajac w kolko te same piosenki.
teraz tadeuszek co rano nam mowi - jakie szczescie , ze mamy prad!
-

5 komentarzy:

  1. tak takie czasy, ze bez prądu trudno żyć, ale masz rację Polska przygotowuje do zabezpieczania się " w prąd" dlatego mamy alternatywne ogrzewanie i kuchenkę turystyczną. Dzielny Tadeuszek nasz Kochany :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) - dzielny , ale jeszcze brak pradu przezywa
      pozdrowienia!

      Usuń
  2. Och, no to koniecznie zaopatrzcie się w zestaw kryzysowy i romantyczny - znaczy się zestaw świec i świeczuszek i zapałek! bo zapalniczki też nie zawsze chcę działać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. już go widzę z tą pochodnią...jaki piękny zachwyt nad prądem z tego wyszedł...u nas dwa razy nie było prądu - w dodatku wieczorem -krzyk był straszny! i strach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy powinien doceniać na co dzień, że mamy słoneczko i że mamy prąd. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego uważamy to za taką oczywistość.. Jaki ten Tadeuszek mądry :)

    OdpowiedzUsuń